Posts Tagged ‘iPhone’

10 pożeraczy czasu na iPhona

Author: Mateusz Kubiczek (madmatt) | październik 6th, 2009
avatar

…czyli przy czym marnuję czas relaksuję się ostatnio:

kliknij w tytuły żeby otworzyć iTunes

Run!

Prosta, arcade’owa gierka polegająca na unikaniu przeszkód. Dosyć trudna i mocno wciągająca. Świetnie wykorzystuje interfejs dodytkowy – skok to machnięcie do góry, wślizg machnięcie w dół, itd. Mój rekord to 1501. Najlepsi na świecie osiągają ponad 2500 punktów – trochę nie ogarniam, jak to możliwe. :)

Cena: 0,79 €.

California Gold Rush

Kopanie złota w ładnej oprawie graficznej.

Cena: 0,79 €.

Dungeon Hunter

Zagrywam się w to od kilku dni. Klon Diablo na iPhona. Wydana przez Gameloft – producenta gier z najlepszą grafiką w Appstore.

Cena: 5,49 €.

The Secret of Monkey Island

Klasyczna przygodówka powraca w wersji na iPhona. Nieźle się uśmiałem przy dialogach, nie mogę się doczekać kolejnych części.

Cena: 5,99 €.

Doodle Jump

Bardzo prosta i grywalna gierka w grafice „doodle” (nie wiem jaki jest polski odpowiednik). Skaczemy na kolejne platformy, po drodze strzelając do potworków i UFO. Często wychodzą kolejne wersje z nowymi ficzersami.

Cena: 0,79 €.

A Doodle Flight

Klasyczna strzelanka samolotem. Grafika taka jak w Doodle Jump. Możemy sobie narysować własny stateczek. :-) Naprawdę trudna na wyższych poziomach trudności. Kropka jako pojazd niestety mało pomaga.

Cena: 0,79 €.

StoneLoops of Jurassica

iPhonowy klon Zumy. Rewelacja, szczególnie dla fanów oryginału.

Cena: 0,79 €.

Alive 4-ever

Mroczny survival shooter.

Cena: 1,59 €.

Minigore

Kolejny survival shooter, tym razem w kreskówkowej grafice. Dosyć prosta, ale są zapowiedziane kolejne wersje.

Cena: 0,79 €.

Knights Onrush

Castle defense. Celem gry jest obrona zamku przed hordami rycerzy, maszyn oblężniczych i olbrzymów. Bronimy podrzucając atakujących w powietrze lub używając różnych power ups z zamku. Dosyć szybko się nudzi, co nie przeszkodziło mi grać w to kilka dni.

Cena: 0,79 €.

Tydzień z iphone Miesiąc z iPhonem Dwa miesiące z iPhonem 3GS

Author: Mateusz Kubiczek (madmatt) | październik 4th, 2009
avatar

Zabierałem się do tej notki od kiedy kupiłem iPhona 3GS.

Tytuł ewoluował dwukrotnie. Najpierw miał być to „tydzień z iPhone”, ale czas mijał i nie mogłem się za to zabrać. No ale przynajmniej pierwszy zachwyt minął, chemia przestała działać, minęły dwa miechy od zakupu i oto bardzo nieobiektywny YAiR (Yet Another iPhone Review).

Disclaimer: to mój pierwszy iPhone. Poprzednio posiadałem Nokię N95 8GB. iPhona kupiłem dopiero teraz, bo to common knowledge, żeby nie kupować pierwszych pokoleń produktów Apple, inaczej grozi to publiczną szyderą z powodu braku mmsów czy innych pierdół. ;-) Długo się łamałem czy go kupić, ale w końcu uległem mainstreamowi i podpisałem cyrograf umowę z Erą i wysupłałem 1k PLN.

Nie crackowałem go jeszcze, pewnie spróbuję w przyszłości, bo ilość dodatkowych aplikacji spoza Appstore jest imponująca (chociażby progs do dzwonienia na telefony VoIP Asteriska).

Dzisiejszą recenzję sponsoruje „The Good, The Bad, And The Ugly”. Nie będę się rozpisywał o wszystkich ficzersach, bo każdy wie że to wspomnę o tych, które najbardziej mi zaimponowały lub poirytowały. Zacznijmy od tego, co dobre.

The good

The Good

  1. Szybkość. Jest powalająca. Aplikacje odpalają się bardzo szybko, a interfejs reaguje natychmiastowo na wszelkie polecenia. Miałem możliwość poklikania po pierwszych iteracjach telefonów z Androidem – wszystko działo się zauważalnie wolniej niż na iPhonie.
  2. Aplikacje, aplikacje, aplikacje! chce się zakrzyknąć niczym Steve Ballmer. Wystarczy tutaj powiedzieć, że wydałem już dosyć dużo eurasków i trafiło mi się tylko kilka nietrafionych zakupów. Skype jest świetny, masa gierek, mamy nawet dosyć dobrą integrację z usługami Google. No i nie zauważyłem, żeby 90% aplikacji stanowiły symulatory pierdzenia. Więcej o tym w kolejnej notce.
  3. Klawiatura. W trybie landscape jest świetna, potrafię pisać dosyć szybko. Swoją drogą, może ktoś polecić aplikację do mierzenia WPM na iPhona?
  4. Mapy z GPS-em i kompasem. Do nawigacji w pieszych wędrówkach super, trochę tylko za szybko połyka baterię.
  5. Appstore. Zakupy są czystą przyjemnością – dwa kliki i wpisanie hasła. Zbyt dużą przyjemnością, jeżeli ktoś chce przyoszczędzić. :-)
  6. Czyszczenie danych na iPhonie. Możemy skonfigurować sobie urządzenie, żeby wyczyściło wszystkie dane, jeżeli hasło odblokowujące ekran zostanie niepoprawnie wpisane 10 razy. Nie testowałem tego i mam nadzieję, że nie będę musiał.

The bad

The Bad

  1. Telefon! iPhone to świetny komputerek, ale dosyć marny telefon, jeśli chodzi o jakość rozmów. Na starej Nokii dzwięk był lepszy i łatwiej rozumiałem rozmówcę (operator ten sam – Era). Do tego telefon potrafi się mocno nagrzać po kilkunastu minutach rozmowy, co powoduje trzymanie aparatu przy uchu nieprzyjemnym.
  2. Brak niektórych aplikacji w polskim Appstore. Nie ma Civilization Revolutions – fail.
  3. iTunes – największy fail, nadal nie można kupować muzyki. Burzyła się o to Wyborcza, nie raz, nie dwa i nic się nie zmieniło. Wiem że to nie do końca wada iPhona, ani pewnie nie do końca wina Apple, niemniej jednak jestem niepocieszony.
  4. Słabo łapie sygnał GSM. Marnie wypada w porównaniu do innych telefonów, szybko potrafi stracić sygnał Edge uniemożliwiając korzystanie z Internetu.

The ugly

The Ugly

Biedny Eli Walach – nie ma dla niego tutaj nic. Telefon jest po prostu prześliczny!

Wiadomo że tubka jest warta więcej niż tysiąc słów, powinienem powtórzyć to co mówią Jobs i Schiller na tym filmiku. Oto więc skrócona recenzja iPhone 3GS: